Narzędzia osobiste
Informacje ogólne
 

My się zimie nie dajemy!


Po okresie siarczystych mrozów temperatura w Warszawie wzrosła i pojawiły się opady śniegu. W takich warunkach Służba Utrzymania Lotniska Chopina ma najwięcej pracy, żeby zapewnić bezpieczeństwo ruchu samolotów.

Zima na Lotnisku Chopina
Drogi startowe na lotnisku muszą być zawsze czyste i czarne, żeby samoloty mogły na nich bezpiecznie startować i lądować. Kiedy zaczyna padać śnieg w ciągu 10 minut do pracy gotowa jest kolumna odśnieżająca składająca się z 10 nowoczesnych pługów wyposażonych dodatkowo w szczotki doczyszczające i silne dmuchawy. Kolumna jest w stanie odśnieżyć 4-kilometrową drogę startową w jednym przejeździe, który zajmuje niecałe 20 min.

 

Przy padającym śniegu, często w nocy, jazda w zwartej kolumnie z prędkością przekraczającą 40 km/h wymaga ogromnej sprawności i doświadczenia. Dlatego kierowcy pługów już od wiosny ćwiczą pracę w zespole i przygotowują się do kolejnego sezonu zimowego. Specjaliści z Lotniska Chopina zajmujący się utrzymaniem lotniska w warunkach zimowych należą do najlepszych w swoim fachu i są poważani w całej Europie.

W sezonie zimowym 2010/11 utrzymanie lotniska w ruchu kosztowało rekordową kwotę 11 mln złotych. Najwięcej kosztowały środki chemiczne do odladzania nawierzchni lotniskowych. Łączne zużycie wyniosło ponad 2,1 tys. ton co stanowi rekord w historii naszego portu. Warto dodać, że na Lotnisku Chopina do zwalczania oblodzenia wykorzystuje się środki chemiczne na bazie mrówczanu potasu. Są one droższe niż wykorzystywane na innych lotniskach octany, ale za to znacznie mniej szkodliwe dla środowiska.  

Co ciekawe, najwięcej środków do odladzania zużywa się wcale nie wtedy gdy za oknem panują dwudziestostopniowe mrozy. Wtedy powietrze jest zazwyczaj suche, nie pada też śnieg, więc i nawierzchnie dróg – raz oczyszczone, pozostają czarne i szorstkie. Dużo większym wyzwaniem jest zjawisko tzw. „przejścia przez zero”, które polega na tym, że  temperatura w ciągu kilku minut z dodatniej spada do ok. -2°C, a następnie wraca „na plus”. W skrajnych przypadkach może się to powtarzać nawet kilka razy na dobę. Takim wahnięciom temperatury towarzyszą najczęściej obfite opady śniegu lub marznącego deszczu.

Czynniki te sprzyjają powstawaniu zjawiska gołoledzi bardzo niebezpiecznego w ruchu lotniczym, szczególnie przy lądowaniu samolotów. Dlatego niezwykle istotne jest wczesne ostrzeganie, umożliwiające podjęcie działań pozwalających zwalczać oblodzenie dróg startowych.

Od 1996 roku na Lotnisku Chopina wykorzystywany jest w tym celu system o nazwie IceAlert szwajcarskiej firmy Boschung. Składa się na niego sześć stacji pomiarowych rozmieszczonych na obydwu drogach startowych, które pozwalają z niezwykle wysokim prawdopodobieństwem przewidzieć w jakich warunkach może wystąpić oblodzenie. Kiedy już to wiemy – doskonale potrafimy sobie z nim radzić.

Obejrzyj zdjęcia z Akcji Zima na Lotnisku Chopina w naszej galerii na Facebooku.


Nie

Nie