UE zmienia przepisy, lotniskom grozi paraliż
Komisja Europejska przygotowała rozporządzenie zmieniające zasady kontroli bezpieczeństwa przeprowadzanej w portach lotniczych na terenie Unii Europejskiej.
Zakłada ono, że od 29 kwietnia przyszłego roku zniesiony zostanie obowiązujący od czterech lat zakaz wnoszenia na pokład samolotów płynów, aerozoli i żeli w objętości przekraczającej 100 ml w jednym opakowaniu i 1000 ml łącznie. Równocześnie podmioty zarządzające lotniskami, na podstawie tych samych przepisów, zostały zobowiązane do utrzymania własnymi siłami identycznego poziomu bezpieczeństwa jak obecnie.
U podstaw decyzji Komisji leży zapewne troska o wygodę pasażerów podróżujących samolotami. Jednak efekty wdrożenia tych nowych przepisów mogą być zgoła odmienne. Obecnie nie ma bowiem skutecznej metody kontroli płynów, którą można byłoby stosować na masową skalę. Urządzenia i technologie, które przeszły testy zlecone przez Komisję, nie są odpowiednie do użytkowania w działaniach operacyjnych portów lotniczych. Oznacza to, że zapewnienie wymaganego poziomu bezpieczeństwa nie jest możliwe.
Alternatywnym rozwiązaniem może być zastosowanie metody laboratoryjnej, czyli pobieranie próbki płynu z każdej butelki wnoszonej przez pasażera na teren lotniska i analizowanie na podstawie reakcji chemicznych, czy nie jest to materiał wybuchowy. Nietrudno sobie wyobrazić jaki byłby tego efekt. Laboratoryjne badanie każdej próbki może trwać nawet kilka minut, co oczywiście ogromnie wydłużyłoby czas trwania kontroli bezpieczeństwa, a w praktyce spowodowałoby paraliż pracy lotnisk.
Dlatego też Europejska Rada Lotnisk (ACI Europe), zrzeszająca kilkaset portów lotniczych w całej Europie, wystosowała do Komisarza ds. Transportu Siima Kallasa apel o przesunięcie terminu wprowadzenia w życie nowych zasad kontroli, do czasu wprowadzenia na rynek technologii umożliwiających wykrywanie płynnych materiałów wybuchowych w szybki i wiarygodny sposób.
Jako członek Zarządu ACI Europe w pełni popieram ten apel. Podobny skierowałem na ręce Tadeusza Jarmuziewicza, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz Grzegorza Kruszyńskiego, Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Na obecnym etapie tylko władze krajowe mają możliwość wynegocjowania z Komisją Europejską zmiany przepisów rozporządzenia. Jeśli interwencja polskiego rządu nie okaże się skuteczna, pasażerowie niechybnie będą musieli się przygotować na gigantyczne kolejki do odprawy na lotniskach.
Michał Marzec
Dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie
Nie
Nie

