Blog: Z życia Lotniska Chopina
My się zimie nie dajemy!

Przy padającym śniegu, często w nocy, jazda w zwartej kolumnie z prędkością przekraczającą 40 km/h wymaga ogromnej sprawności i doświadczenia. Dlatego kierowcy pługów już od wiosny ćwiczą pracę w zespole i przygotowują się do kolejnego sezonu zimowego. Specjaliści z Lotniska Chopina zajmujący się utrzymaniem lotniska w warunkach zimowych należą do najlepszych w swoim fachu i są poważani w całej Europie.
W sezonie zimowym 2010/11 utrzymanie lotniska w ruchu kosztowało rekordową kwotę 11 mln złotych. Najwięcej kosztowały środki chemiczne do odladzania nawierzchni lotniskowych. Łączne zużycie wyniosło ponad 2,1 tys. ton co stanowi rekord w historii naszego portu. Warto dodać, że na Lotnisku Chopina do zwalczania oblodzenia wykorzystuje się środki chemiczne na bazie mrówczanu potasu. Są one droższe niż wykorzystywane na innych lotniskach octany, ale za to znacznie mniej szkodliwe dla środowiska.
Co ciekawe, najwięcej środków do odladzania zużywa się wcale nie wtedy gdy za oknem panują dwudziestostopniowe mrozy. Wtedy powietrze jest zazwyczaj suche, nie pada też śnieg, więc i nawierzchnie dróg – raz oczyszczone, pozostają czarne i szorstkie. Dużo większym wyzwaniem jest zjawisko tzw. „przejścia przez zero”, które polega na tym, że temperatura w ciągu kilku minut z dodatniej spada do ok. -2°C, a następnie wraca „na plus”. W skrajnych przypadkach może się to powtarzać nawet kilka razy na dobę. Takim wahnięciom temperatury towarzyszą najczęściej obfite opady śniegu lub marznącego deszczu.
Czynniki te sprzyjają powstawaniu zjawiska gołoledzi bardzo niebezpiecznego w ruchu lotniczym, szczególnie przy lądowaniu samolotów. Dlatego niezwykle istotne jest wczesne ostrzeganie, umożliwiające podjęcie działań pozwalających zwalczać oblodzenie dróg startowych.
Od 1996 roku na Lotnisku Chopina wykorzystywany jest w tym celu system o nazwie IceAlert szwajcarskiej firmy Boschung. Składa się na niego sześć stacji pomiarowych rozmieszczonych na obydwu drogach startowych, które pozwalają z niezwykle wysokim prawdopodobieństwem przewidzieć w jakich warunkach może wystąpić oblodzenie. Kiedy już to wiemy – doskonale potrafimy sobie z nim radzić.
Obejrzyj zdjęcia z Akcji Zima na Lotnisku Chopina w naszej galerii na Facebooku.
Etiuda tylko dla kibiców
Na Lotnisku Chopina rozpoczęły się finalne prace przygotowawcze do obsługi kibiców, którzy przylecą do Warszawy na mecze mistrzostw UEFA EURO2012™. Wiadomo już m.in. gdzie znajdzie się strefa buforowa i terminal zapasowy.
W trakcie trwania imprezy wszyscy pasażerowie, którzy przyjeżdżać będą na lotnisko po zakończeniu meczu na Stadionie Narodowym kierowani będą najpierw do strefy buforowej, czyli miejsca, w którym oczekiwać będą na możliwość odprawy w terminalu. Znajdą się tam m.in. stoiska gastronomiczne i stoły do gry w piłkarzyki, które uprzyjemniać będą czas oczekiwania. W kilku miejscach oczywiście zainstalowane zostaną również ekrany z informacją o godzinach odlotu samolotów.
Kibice zasadniczo kierowani mają być do odprawy w terminalu A, który jest głównym terminalem pasażerskim Lotniska Chopina. Gdyby jednak okazało się, że pasażerów oczekujących na odprawę po meczu jest zbyt wielu by wszyscy mogli zmieścić się w terminalu A, wówczas część z nich zostanie skierowana do terminala zapasowego, który zlokalizowany zostanie w budynku dawnego terminala Etiuda w pobliżu dworca autobusowego i wyjść z podziemnej stacji kolei.
Organizacja terminala zapasowego jest konieczna, ponieważ w terminalu A ze względu na bezpieczeństwo pożarowe równocześnie może przebywać nie więcej niż 10 tys. osób. Tymczasem Europejska Unia Piłki Nożnej (UEFA) wymaga, by w ciągu 10 godzin po meczu warszawski port mógł odprawić 16 tys. pasażerów w trakcie fazy grupowej i ok. 30 tys. w przypadku meczy ćwierć- i półfinałowych. Może się więc zdarzyć, że chętnych do odprawy w krótkim czasie będzie na lotnisku więcej niż 10 tys. I wtedy właśnie Etiuda może okazać się niezbędna.
Od razu wyjaśnijmy jednak, że terminal zapasowy będzie czynny tylko przez 10-12 godzin po zakończeniu każdego meczu, czyli w trakcie godzin nocnych, kiedy nie odlatują żadne połączenia regularne - będzie to zatem terminal przeznaczony wyłącznie dla kibiców. Niewykluczone jednak, że w ogóle nie będzie potrzeby aby z niego korzystać. Z doświadczeń innych krajów organizujących wielkie imprezy sportowe wynika, że szacunki dotyczące liczby spodziewanych kibiców na lotnisku bywają zawyżone.
W samym terminalu A, w hali odlotów, w trosce o komfort podróżnych w ciągu najbliższych ośmiu tygodni powiększona zostanie strefa oczekiwania przed kontrolą bezpieczeństwa, a liczba stanowisk kontroli zwiększona zostanie z 15 do 19. Do końca maja wybudowane zostanie także dodatkowe zejście z poziomu odlotów do hali odbioru bagażu, co ułatwi pasażerom przylatującym z krajów strefy Schengen wyjście z terminala do miasta.
Modlin nie jest konkurencją dla Lotniska Chopina
Węgierskie tanie linie lotnicze Wizz Air, największy niskokosztowy i niskotaryfowy przewoźnik lotniczy w Polsce, ogłosiły decyzję o przeniesieniu od lipca swojej bazy z Lotniska Chopina do portu w Modlinie. - To oczywiście nie jest decyzja zaskakująca i spodziewaliśmy się jej - komentuje Michał Marzec, dyrektor Lotniska Chopina i naczelny dyrektor P.P. Porty Lotnicze.
Jestem przekonany, że jest to dobra wiadomość dla lotniska w Modlinie, które zyskuje silnego partnera i od początku istnienia zapewnia sobie znaczący poziom ruchu. Ale zadowolone mogą być również Porty Lotnicze (PPL), które zarządzają Lotniskiem Chopina i są jednym z czterech udziałowców spółki zarządzającej Modlinem.
Przypomnę, że to właśnie PPL był inicjatorem przekształcenia wojskowego lotniska nad Wisłą w cywilny port lotniczy. Z naszych środków sfinansowane zostały m.in. opracowania studialne i większość dokumentacji biznesowej, projektowej i technicznej niezbędnej do rozpoczęcia inwestycji. Łączne zaangażowanie finansowe PPL w ten projekt sięga dziś już blisko 100 mln złotych. Patrząc z tej perspektywy, pojawienie się dużego klienta jest bez wątpienia prawdziwym sukcesem i daje nadzieję na zwrot poniesionych nakładów.
Nie jest żadną tajemnicą, że nowe lotnisko od samego początku planowane było jako baza dla tanich i czarterowych linii lotniczych i uzupełnienie oferty Lotniska Chopina. Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu budowy konsultowaliśmy z przewoźnikami obecnymi na polskim rynku ich ewentualne zainteresowanie nowym portem. M.in. wyrażona wówczas pozytywna opinia Wizz Air’a spowodowała, że port w Modlinie właśnie powstaje. Węgierska linia od początku zadeklarowała chęć przeniesienia tam swoich operacji z Warszawy. Obecna decyzja jest po prostu wypełnieniem tamtych deklaracji, więc trudno tu mówić o zaskoczeniu.
Ja jestem przekonany, że rynek warszawski potrzebuje drugiego silnego portu lotniczego obsługującego połączenia niskokosztowe i Modlin doskonale wykorzysta tę szansę. Zwłaszcza, że ostatnio plany budowy Centralnego Portu Lotniczego zostały odłożone na dalszą przyszłość, a transport lotniczy w Polsce stale się rozwija.
Plany finansowe i inwestycyjne dla Lotniska Chopina od dawna tworzone są z uwzględnieniem tzw. „efektu Modlina”. Według wieloletnich prognoz ruchu liczba pasażerów w Warszawie w 2013 r. zmniejszy się o około 5 proc. w porównaniu do roku bieżącego. Chcemy wykorzystać tę okazję do zrealizowania dużej i skomplikowanej logistycznie inwestycji jaką będzie remont starej części Terminala A (dawniej nazywanej Terminalem 1). Tuż po zakończeniu piłkarskich Mistrzostw Europy zostanie ona zamknięta i przejdzie całkowity lifting. Przez 2,5 roku cały ruch pasażerski kierowany będzie do nowej części terminala. Trudno byłoby go tam obsłużyć, gdyby nadal utrzymywał się na tak wysokim poziomie, jak obecnie.
Michał Marzec
Naczelny Dyrektor P.P. Porty Lotnicze
Dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie
Gołoledź lotnisku nie straszna
Siarczysty mróz nie jest problemem dla lotniska. Dużo więcej zmartwień przysparza temperatura przechodząca przez 0°C. Kiedy osiąga wartość wyższą, pas startowy jest mokry, kiedy spada, droga pokrywa się lodem. Przewidywanie tych zmian jest prawdziwą sztuką. No, chyba, że ma się system IceAlert – wtedy to nic trudnego…
Położenie Polski w strefie klimatu przejściowego sprawia, że w okresie zimowym oprócz obfitych opadów mamy do czynienia z często występującym zjawiskiem tzw. „przejścia przez zero”. Temperatura w ciągu kilku minut z dodatniej spada do ok. -2°C, a następnie wraca „na plus”. W skrajnych przypadkach może się to powtarzać nawet kilka razy na dobę. Sytuację dodatkowo utrudniają występujące nawet lokalnie, znaczące różnice mikroklimatyczne. Czynniki te sprzyjają powstawaniu zjawiska gołoledzi bardzo niebezpiecznego w ruchu lotniczym, szczególnie przy lądowaniu samolotów. Dlatego niezwykle istotne jest wczesne ostrzeganie, umożliwiające podjęcie działań pozwalających zwalczać oblodzenie dróg startowych.
Od 1996 roku na Lotnisku Chopina wykorzystywany jest w tym celu system o nazwie IceAlert szwajcarskiej firmy Boschung. Składa się na niego sześć stacji pomiarowych rozmieszczonych na obydwu drogach startowych. Każda z nich jest wyposażona w unikalne w skali światowej i opatentowane aktywne zespoły czujników stanu nawierzchni BOSO i ARCTIS oraz analizatory gromadzonych danych.
Przewidują one z niezwykle wysokim prawdopodobieństwem przewidzieć w jakich warunkach może wystąpić oblodzenie (oraz jakiego rodzaju). Jest to możliwe dzięki analizie wielu parametrów m.in. temperatury powietrza, nawierzchni, wilgotności nawierzchni, wilgotności względnej powietrza, ilości i rodzaju opadów atmosferycznych itp.
- Dzięki prowadzeniu przez bardzo zaawansowane technologicznie urządzenia skomplikowanej analizy zbieranych danych możliwe jest określenie na bieżąco aktualnej temperatury zamarzania przy której może powstać oblodzenie. Jest to bardzo cenne narzędzie, wspierające Służbę Utrzymania Lotniska oraz Dyżurnych Portu. Dzięki połączeniu doświadczenia ludzi z nowoczesną technologią możemy naprawdę skutecznie zapobiegać powstawaniu takich zjawisk jak gołoledź, przez co jesteśmy w stanie zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa operacji lotniczych. – wyjaśnia Marcin Szczerbiński z Służby Inżynierii Obiektowej, odpowiedzialny za prawidłowe funkcjonowanie systemu.
Oddzielny system, będący uzupełnieniem IceAlertu jest zainstalowany na części estakad dojazdowych do Terminalu A. Pomiarowe stacje meteorologiczne zostały uzupełnione w tym przypadku o automatyczny system zraszający drogi specjalnym środkiem uniemożliwiającym zamarzanie nawierzchni. W ten sposób wszystkie drogi dojazdowe przed halę odlotów Terminala A (prowadzące „pod górkę”) są zawsze czarne i szorstkie.
Dariusz Kłosiński
Biuro Public Relations
Czy ktoś widział piękną dziewczynę...?
Praca na Lotnisku Chopina bywa naprawdę ciężka. Na szczęście zdarzają się zabawne i humorystyczne sytuacje, które sprawiają, że nie można się w niej nudzić.
Zgłosiła się do nas osoba, która powiedziała, ze zna przyczynę katastrof lotniczych. Sekret tkwi w numeracji i oznaczeniach namalowanych na samolotach. Kombinacja pewnych liczb przynosi nieszczęście i dlatego taki samolot jest później narażony na katastrofę …
Z prośbą zwrócił się do nas chłopak, który stojąc w kolejce do odprawy zobaczył w kolejce obok piękną dziewczynę. Wymienili spojrzenia i już wtedy wiedział, że to jest ta jedyna. Opisując wygląd dziewczyny, która podobno miała to coś w oczach (które my mieliśmy za zadanie sobie tylko wyobrazić) podając dzień i godzinę, kiedy ją widział prosił, abyśmy użyli wszelkich możliwych sposobów kamery, radiowęzeł lotniska, indywidualne pytania do pracowników etc, aby pomóc mu ją odnaleźć, bo to dla nas żaden problem …
Młody mężczyzna, którego dziewczyna jest stewardesą w linii lotniczej obsługującej głównie czartery, wpadł na genialny pomysł, że oświadczyny na krzyżówce pasów byłyby spełnieniem jej marzeń oraz gwarancją, że odpowie sakramentalne tak …
Pan biorący udział w konkursie internetowym na oryginalne zdjęcie swojego auta, zwrócił się z prośbą, aby zezwolić mu na wjazd samochodem prywatnym na teren lotniska, tak aby on wraz ze swoim pięknym autem na tle podstawionego na potrzeby fotografii samolotu mógł zrobić najbardziej oryginalną fotkę do konkursu ...
Ludzie listy piszą..., a niektórzy oferują nam w nich przepowiednie. Dostaliśmy list od jasnowidza, przynajmniej za takiego się podawał. Pisał, że wskazuje przyszłe losy, potrafi odczytać myśli, odczucia i plany innych osób. Miał również coś do powiedzenia w sprawie przyszłości Lotniska Chopina. Za odpowiednie wynagrodzenie chciał podzielić się z nami cenną wiedzą i przepowiedzieć co czeka naszą firmę oraz co może wydarzyć się na warszawskim lotnisku ...
W czasach, gdy był jeszcze czynny taras widokowy, zgłosiła się osoba, która zgubiła obrączkę machając z tarasu. To była zima i obrączka wpadła na znajdująca się poniżej tarasu niewielką hałdę śniegu, który właśnie usuwała z płyty przed terminalem ekipa utrzymania. Pani w swoim liście poprosiła o wskazanie miejsca zwałki śniegu na lotnisku oraz o wpuszczenie jej na teren lotniska by, zaopatrzona w wykrywacz metali mogła zlokalizować pamiątkową obrączkę w śniegu …
Więcej anegdot z lotniska można przeczytać na Facebooku
Każdy może uratować życie
Kiedy serce staje, nie ma czasu na wahanie - potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Życie uratować może każdy i wcale nie musi być lekarzem. Na lotnisku jest to łatwiejsze niż gdziekolwiek.
Najczęstszą przyczyną nagłego zatrzymania krążenia jest tzw. migotanie komór. Mięsień serca kurczy się w sposób nieregularny i pompuje krew w sposób nieefektywny. Ta nie dotlenia komórek i w efekcie cały organizm przestaje funkcjonować. Ratunek w takich przypadkach musi przyjść jak najszybciej. Z każdą minutą szanse przeżycia zmniejszają się o 10 proc.
Najlepszą metodą przywrócenia właściwego rytmu pracy serca jest defibrylacja, czyli wysłanie impulsu elektrycznego ze specjalnego urządzenia – defibrylatora. Zwykle korzystają z nich lekarze i ratownicy prowadzący akcję reanimacyjną. Ale na Lotnisku Chopina wcale nie trzeba być wykształconym medykiem, żeby też to zrobić.
W wybranych miejscach terminala dworca lotniczego a także kilku innych obiektach na terenie lotniska, umieszczonych jest 49 defibrylatorów w każdej chwili gotowych do użycia. Łatwo je znaleźć - wiszą na ścianach w ogólnodostępnych miejscach i są wyraźnie oznaczone. Każdy defibrylator wygląda jak mała czarna walizeczka z jaskrawozielonym uchwytem. Na obudowie ma wyraźny szary napis „AED+PLUS” (AED to skrót od angielskiego wyrażenia „Automated External Defibrillator” – automatyczny defibrylator zewnętrzny, a „Plus” oznacza, że urządzenie ma również funkcje wsparcia akcji reanimacyjnej).
Defibrylator jest bardzo prosty w użyciu. Obrazkowa instrukcja obsługi prowadzi ratownika krok po kroku i w zrozumiały sposób wyjaśnia, w jaki sposób ułożyć chorego i jak umieścić na jego ciele elektrody. Urządzenie samo ocenia rytm pracy serca i decyduje, czy potrzebna jest defibrylacja. Jeśli uzna, że tak, samo dobiera odpowiednią moc impulsu i wskazuje moment jego wysłania. Osoba podejmująca akcję ratunkową może być pewna, że nie zrobi nic niewłaściwie.
Defibrylator AED PLUS wspomaga również prowadzenie poprawnego masażu serca. Wbudowany metronom wskazuje prawidłową częstość uciśnięć klatki piersiowej, a unikalna elektroda samoprzylepna kontroluje głębokość ucisków w trakcie akcji masażu.
- Urządzenie jest naprawdę proste w użyciu. Nie trzeba się go bać – zapewnia dr Paweł Krawczyński, lekarz ratunkowy z lotniskowej Służby Medycznej. – Do korzystania z tego typu defibrylatora nie jest też potrzebna specjalistyczna wiedza medyczna. Kiedy trzeba go użyć, liczy się czas, a może to zrobić naprawdę każdy.
Zdjęcie defibrylatora ze ściany i zastosowanie go do reanimacji automatycznie uruchamia również alarm w lotniskowym ambulatorium. Do pomocy natychmiast rusza zespół ratownictwa medycznego, którzy w przeciągu kilku minut może dotrzeć do każdego miejsca w terminalu i przejąć akcję ratunkową.
Automatyczne defibrylatory pojawiły się na Lotnisku Chopina w 2009. W ciągu trzech lat były używane czterokrotnie. - To się może wydawać niewiele, ale proszę sobie uświadomić, że w ten sposób uratowane zostało życie czterech osób. A przecież każde życie jest bezcenne – mówi dr Krawczyński.
Podobne urządzenia instalowane są również w innych miejscach publicznych, przez które przewijają się tysiące ludzi. 25 defibrylatorów ma warszawskie metro, po kilka zainstalowanych jest w urzędzie wojewódzkim i w niektórych centrach handlowych. Sześć przenośnych urządzeń ma na wyposażeniu stołeczna policja.
Obejrzyj prezentację działania automatycznego defibrylatora
Przemysław Przybylski
Rzecznik Prasowy Lotniska Chopina
Od lat dziesięciu Chopin rządzi na Okęciu
Ostatnie dni grudnia to ostatnia okazja do przypomnienia, że w 2011 roku obchodziliśmy okrągłą dziesiątą rocznicę nadania warszawskiemu portowi lotniczemu imienia Fryderyka Chopina. Od dwóch lat nasz port oficjalnie nosi nazwę „Lotnisko Chopina w Warszawie”.
Oficjalna nazwa ciągle walczy o swój byt z odmiejscowym określeniem „Okęcie”, które przez lata zakodowało się w świadomości warszawiaków jako nazwa portu. Przyzwyczajenia trudno zmieniać, ale powoli się udaje. Już w ponad połowie wszystkich publikacji prasowych i telewizyjny
ch dziennikarze używają właściwej nazwy, coraz częściej spotykamy ją także w czasie dyskusji na forach internetowych. Tendencję zmiany potwierdzają badania, jakie prowadzimy wśród pasażerów korzystających z lotniska, a także prestiżowy tytuł Superbrands przyznany w 2010 r. przez niezależne jury właśnie dla „Lotniska Chopina” jako jednej z najsilniejszych marek na polskim rynku.
Nazwanie największego polskiego portu lotniczego imieniem wybitnego kompozytora wpisuje się w długą tradycję obejmowania patronatami lotnisk na całym świecie. Przykłady można mnożyć bez końca: nowojorskie lotnisko JFK (od prezydenta Johna Fitzgelrada Kennedy’ego), paryski CDG (Charles de Gaulle), O’Hare w Chicago (którego patronem jest amerykański pilot wojskowy Edward „Butch” O’Hare), czy Pearson w Toronto (Lester B. Pearson, kanadyjski laureat pokojowego Nobla). Nie jest to nic niezwykłego i… jak widać nie jest to tylko polski wymysł.
Różnica między starą a nową nazwą naszego portu polega na tym, że "Okęcie" jest nazwą zwyczajową znaną głównie Polakom, która nikomu z niczym szczególnym (poza określeniem miejsca) się nie kojarzy. Natomiast "Lotnisko Chopina" jest marką niosącą określone wartości, na bazie której znacznie łatwiej budować pozycję i rozpoznawalność portu w Polsce i na świecie.
Świat to dostrzega. Jak przypomniała niedawno znana dziennikarka i podróżniczka Beata Pawlikowska (posłuchaj) – dzięki nazwaniu lotniska imieniem Chopina, w świat poszła fama, że Polacy są ludźmi niezwykle wrażliwymi, romantycznymi, miłującymi muzykę i sztukę. – Przypadkowo spotkany w Singapurze chłopak zaskoczył mnie mówiąc, że Polska jest bodaj jedynym krajem na świecie, który nazwał swoje główne lotnisko imieniem artysty, a nie polityka, czy żołnierza – mówiła „Blondynka” w swoim programie w Radiu Zet. Czy ktoś mógłby ją zaskoczyć w ten sposób, gdybyśmy zamiast Lotniska Chopina wciąż mieli Okęcie?
Oczywiście nie jest naszym celem zmiana normy językowej i całkowite wytępienie nazwy "Okęcie" z języka polskiego. Ale promując markę staramy się zakodować ją w umysłach odbiorców i sprawić, że każdy będzie wiedział co to jest Lotnisko Chopina (niezależnie od tego jak je faktycznie nazywa), a także z czym je kojarzyć. O to bowiem chodzi w tej strategii, aby zwykłą usługę uzupełniać o tzw. wartość dodaną. Marki nie sprzedają po prostu towarów i usług. Marki sprzedają pewną historię, uczucia, emocje, które klienci chcą przeżyć. I to właśnie im dajemy na Lotnisku Chopina.
Radosław Żuk
Dyrektor Biura Public Relations
Świąteczne zakupy na Lotnisku Chopina
Od kilku tygodni na każdym kroku towarzyszy nam świąteczna atmosfera. W sklepach pojawiają się kolorowe dekoracje, jedna atrakcyjna oferta goni drugą. Nie inaczej jest i na Lotnisku Chopina.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez międzynarodową firmę doradczą Deloitte, Polacy chcą przeznaczyć na prezenty aż 41 proc. wszystkich środków finansowych przeznaczonych na święta. (Europejczycy – 37 proc). Ankietowani deklarują, że będą chcieli ofiarować swoim najbliższym przede wszystkim prezenty praktyczne i markowe. Wśród najchętniej wybieranych pomysłów na prezenty wymieniali przede wszystkim: kosmetyki i perfumy, biżuterię i zegarki oraz książki – czyli wszystko to, co najchętniej kupują podróżni na lotniskach. Dlatego Lotnisko Chopina wychodząc naprzeciw potrzebom swoich klientów również przygotowało świąteczną ofertę.
Właściciele naszych lotniskowych sklepów oferują w tym roku specjalne promocje na świąteczne podarunki. Wszyscy podróżni, którzy do 31 grudnia dokonają zakupu w sklepach Baltony w strefie pasażerskiej otrzymają bon rabatowy, który będą mogli zrealizować przy kolejnych zakupach. W sklepach z asortymentem duty free Baltony, a także w sklepach Aelia Duty Free i Keraniss pasażerowie mogą kupić taniej wszystkie artykuły, które cieszą się na Lotnisku Chopina największą popularnością, czyli m.in. wyjątkowe świąteczne zestawy kosmetyków, perfumy, alkohole i słodycze, a także polskie specjały. Ponadto sklep Keraniss przygotował świąteczne prezenty, które otrzyma każdy pasażer dokonujący zakupu za ponad 100 zł.
Fantastyczne i niepowtarzalne pomysły na prezent znaleźć można w sklepie Artanddeco.eu (w którym kupować mogą wszyscy, ponieważ znajduje się on w strefie ogólnodostępnej lotniska). Oprócz nietypowych wzorów nowoczesnej biżuterii, można tu kupić także niepowtarzalne zegarki S.T.A.M.P.S. z wymiennymi tarczami, które zmieniać można w zależności od nastroju lub pod kolor kreacji. Jak mówi Agnieszka Dubicka ze sklepu Artanddeco.eu znaczki Czasu S.T.A.M.P.S. z założenia służą podkreśleniu indywidualnego i niepowtarzalnego stylu każdego, kto je nosi. Warto wspomnieć, że tylko teraz, przed świętami, w sklepie na lotnisku można kupić wyjątkowe S.T.A.M.P.S. zapachowe z możliwością napełnienia ich swoimi ulubionymi perfumami.
Dla pasażerów, którzy cenią sztukę ludową w nowoczesnym wydaniu specjalną ofertę swiąteczną przygotowała Kapela Folk Galeria Airport. Jej właścicielka – Joanna Kapela - zachęca do zakupu przepięknych, ręcznie zdobionych bombek regionalnych. W ofercie znajdują się wzory kaszubskie, łowickie, podhalańskie, kujawskie, a nawet cieszyńskie i rzeszowskie. Ta oferta dostępna jest tylko dla pasażerów – za okazaniem karty pokładowej (znajduje się w strefie zastrzeżonej w starej części terminala A). Zapraszamy także na tradycyjne specjały Pijalni Czekolady Wedel. Przed świętami na szczególną uwagę w tym miejscu zasługuje nowość - likier czekoladowy dla dorosłych. Ale nie zapominajmy, że na lotnisku są również ciekawe prezenty dla dzieci – sklep Keraniss Toys proponuje bogaty wybór m.in. inspirujących zabawek edukacyjnych.
Z badań Deloitte wynika, że polscy konsumenci przy planowaniu i realizowaniu zakupów świątecznych chętnie korzystają z Internetu i serwisów społecznościowych, przede wszystkim Facebooka. Pod tym kątem Lotnisko Chopina przygotowało specjalne oferty dla pasażerów i wszystkich miłośników lotnictwa. Na profilu lotniska (www.facebook.com/lotniskochopina) wszyscy fani mogą pobierać specjalne kupony rabatowe, z których mogą korzystać w sklepach w warszawskim porcie. Z takiej promocji korzystać mogą m.in. klienci Kapela Folk Galerii i sklepu Artanddeco.eu. Wkrótce dostępne będą kolejne kupony i nowe niespodzianki dla fanów.
Zapraszamy na zakupy na Lotnisku Chopina :)
Przemysław Przybylski
Rzecznik Prasowy Lotniska Chopina
Lotnisko Chopina czeka na kibiców
Nie mam żadnych wątpliwości, że Lotnisko Chopina doskonale poradzi sobie z obsługą kibiców, którzy przyjadą na UEFA EURO 2012™do Warszawy – powiedział Michel Platini. Prezydent UEFA, który osobiście wizytował lotnisko i budowaną stację kolejową pod terminalem nie miał żadnych zastrzeżeń co do jakości obsługi i postępu prac przygotowawczych.
Warszawski port lotniczy jako jedyny spośród portów miast-gospodarzy mistrzostw od początku przygotowań oznaczany był przez UEFA kolorem zielonym, jako obiekt, którego przygotowanie do mistrzostw nie budzi żadnych zastrzeżeń.
- Infrastruktura lotniska już teraz umożliwia przyjęcie takiej liczby osób, jakiej można spodziewać się podczas Euro, ale pracujemy jeszcze nad zwiększeniem przepustowości i poprawą komfortu obsługi pasażerów – zapewnia Michał Marzec, dyrektor Lotniska Chopina.
W sierpniu otwarty został nowy pirs z poczekalniami dla odlatujących, a także z nowymi sklepami i punktami gastronomicznymi. Zakończył się także remont nawierzchni drogi startowej DS1 i kilku dróg kołowania. Na wiosnę 2012 r. uruchomione zostanie połączenie kolejowe umożliwiające dojazd z lotniska do centrum Warszawy w zaledwie 15 minut.
W ramach przygotowań na lotnisku powstaje Centrum Wsparcia Operacyjnego, które będzie koordynować przepływ informacji, a przez to pomagać służbom operacyjnym w obsłudze pasażerów w czasie mistrzostw. Będzie miało to szczególne znaczenie po zakończeniu meczów rozgrywanych na Stadionie Narodowym, kiedy kibice tłumnie zjadą na lotnisko i będą tu oczekiwać na samoloty powrotne do domu. Jak płynnie i komfortowo obsłużyć zwiększony ruch przewiduje plan operacyjny, którego szczegóły są właśnie dopracowywane. W przygotowaniu jest również plan awaryjny, na wypadek zaistnienia jakichś nietypowych zdarzeń.
Lotnisko Chopina przyłączyło się również do akcji naboru wolontariuszy, którzy w przyszłym roku będą pomagać kibicom przyjeżdżającym do Polski na turniej. Na chodniku przed Terminalem A pojawiły się wielkie na 1,5 metra zielono-białe kropki. Na razie zachęcają do przystępowania do wolontariatu i wskazują, gdzie szukać informacji na ten temat. W czerwcu przyszłego roku będą oznaczać miejsca stałych dyżurów wolontariuszach chętnych do pomocy i udzielania informacji.
Przypomnijmy, że Lotnisko Chopina jest największym portem lotniczym w Polsce (również w Ukrainie nie ma większego). Każdego dnia obsługuje około 25 tys. pasażerów, ale jest gotowe, aby przyjąć i komfortowo obsłużyć znacznie więcej. W czasie UEFA EURO2012™ na lotnisku spodziewany jest dwukrotnie większy ruch samolotów i zapewne rekordowa liczba podróżnych. Wszystkich serdecznie zapraszamy J
Wiza na palcu
Na początku listopada przy stanowiskach kontroli paszportowej na Lotnisku Chopina pojawiły się czytniki odcisków palców. To nowość w Polsce, która budzi niepokój części podróżnych. Od razu więc uspokajamy, że skanowanie odcisków palców dotyczy tylko pasażerów pochodzących spoza obszaru
Schengen i to nie wszystkich. 
Konieczność skanowania odcisków wynika z uruchomionego przez Straż Graniczną Wizowego Systemu Informacyjnego (VIS), który służy do gromadzenia danych o wizach krótkoterminowych między Państwami Członkowskimi Schengen. Dane cudzoziemców ubiegających się o wizę kraju z grupy Schengen rejestrowane są w kilku kategoriach: dane osobowe i identyfikacyjne, fotografia, odciski palców. Odczytanie odcisków palców pomaga szybko sprawdzić czy dana osoba ma aktualną wizę oraz zweryfikować jej dane. System ten ma ułatwić i przyspieszyć odprawę na przejściach granicznych i pomóc w identyfikacji osób, które nie spełniają warunków wjazdu, pobytu i zamieszkania na terytorium państw członkowskich. Oprócz przejścia granicznego na lotnisku, podobne czytniki pojawiły się także na innych przejściach granicznych zlokalizowanych na zewnętrznej granicy strefy Schengen.
Na początku do VIS-u wprowadzane są dane cudzoziemców składających wnioski wizowe w krajach Afryki Północnej: Algierii, Egipcie, Libii, Maroku, Mauretanii i Tunezji. Odciski palców pobierane są również od osób ubiegających się o wizę w polskich przedstawicielstwach dyplomatycznych w Armenii, Azerbejdżanie i Malezji. Osoby podróżujące z polskim paszportem, które nie muszą starać się o wizę wjazdową do naszego kraju, ta kontrola nie dotyczy.
Warto przy okazji wspomnieć również o zmianach dotyczących kontroli bezpieczeństwa na lotnisku. Na podstawie porozumienia podpisanego przez szefów Lotniska Chopina i Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej od 16 listopada nie ma już podziału na kontrolę bezpieczeństwa dla pasażerów podróżujących w ruchu krajowym i międzynarodowym. Pasażerowie odlatujący z Warszawy, mogą po dokonaniu odprawy bagażowo-biletowej podchodzić do dowolnego stanowiska kontroli bez względu na cel swojej podróży. Dzięki tej zmianie zwiększyła się liczba dostępnych stanowisk, a czas oczekiwania na kontrolę znacząco się skrócił.
Aneta Winnicka
Dział Komunikacji Lotniska Chopina

